"Nie wstydź się tego, że cię kocham. O nic cię nie proszę, jedynie o to, byś pozwolił siebie kochać jeśli starczy mi sił."      paulo coelho

Od 11 grudnia 2004
minęło


księga gości

spójrz
zostań


archiwum

6.05
7.05
8.05
9.05
10.05
11.05

01.06
03.06
05.06

05.08
06.08
07.08
08.08






berceuse
oczy twe ciche są jeszcze, oczy twe ciche są jeszcze,
kiedy mnie bierzesz w ramiona
-spokojnych gwiazd płyną deszcze, łagodnych gwiazd płyną deszcze
i śnieg na śniegu gdzieś kona...
w milczeniu zbladły nam twarze, w milczeniu zgasły nam twarze
i dusze bledną w miłości...
w błękitnym stoi oparze, w półsennym stoi oparze
różowe serce światłości...
spoczywam na twoim łożu, zasypiam na twoim łożu,
jak na dnie srebrzystych noszy,
stojących gdzieś na rozdrożu, wstrzymanych gdzieś na rozdrożu
w oczekiwaniu rozkoszy...

maria pawlikowska -
jasnorzewska






Erotyk
na rozrzuconych poduszkach z rajskich, jawajskich batików
umieram słodko, bez żalu, umieram cicho bez krzyku.
czas za firanką ukryty porusza skrzydłem motyla,a moje czoło znużone coraz się niżej pochyla...
wreszcie dotykam bieguna i śnieg mi taje wśród włosów,
a końcem lakierka dosięgam trawy szumiących lianosów...
leżę na ciepłych krajach, na gorejącym równiku
i na jedwabnych poduszkach z różnobarwnego batiku...
wyciągam ręce ku Tobie, w Twoją najsłodszą stronę
i czuję na rękach gwiazdy nisko nad nami zwieszone...
ogarniam Cię splątanego w pochmurny namiot niebieski,
i spada niebo z hałasem, jak belki, wiązania, deski,
obrzuca nas półksiężycem, słońcem, obłoków zwojem -
i tak spoczywam - okryta niebem i sercem Twojem...

maria pawlikowska -
jasnorzewska
 



  Spacer nocą

Tyle gwiazd
rzadko widzi noc
i dziwnie słodki wiatr
pieści oczy

Oddalasz się o krok
i już mi Ciebie brak
i tęsknię do Twych rąk
ciemnozłotych

Nigdy już nie będę kochać, wiem
tak jak teraz kocham Cię
Nigdy już nie będzie nikt mnie miał
takiej jaką Ty mnie masz...

Piękniejszej z dnia na dzień
w królestwie pieszczot mych
karmiony moją krwią
i moim słowem

I chociaż coraz mniej
dla mnie siebie mam
To więcej pragnę wciąż
dawać Tobie

anita lipnicka



kilka promieni mojego życia
dnia 2008-08-11 o godzinie 21:30:57
skomentuj (0)


* * * * * * * * * * * * * * *

  Piszę ziemia
a mówię morze
mówię ja
bo myślę o tobie
Słońce przecieka w owoc
wszystko przelewa się we wszystko
wiatr jakiś miesza rozmaitość rzeczy
strumień jedności zaciera granice
jedna jest krew

Tworzyć to znaczy
nagle
ujrzeć całość
Tak tworzy Bóg
nam dana
iskra

Rzecz z rzeczą sczepia się
pazurem podobieństwa
rzecz szuka rzeczy i gdzieś na ich styku
rodzi się światło sensu

Rzeczy kochają rzeczy pragną siebie
jest w nich namiętność przeciwieństwa
Tam gdzie się kończy jedna
druga się zaczyna
W tej szczelnej sieci
niepochwytne drganie
światło
trzepoce srebrnym ciałem

Jesteś osobny
ale mieszkasz we mnie
Czym jest rozłąka
czy nic może dzielić
Co boskie
schodzi do człowieka
co ludzkie
rzuca na kolana

znalezione gdzieś kiedyś... szczególnie ładne ostatnie kilka zdań... nie wiem, ale jakoś tu pasuje... po prostu


kilka promieni mojego życia
dnia 2008-07-20 o godzinie 19:54:59
skomentuj (0)


* * * * * * * * * * * * * * *

  Miłość? – ale pod warunkiem, że prześcigniemy Czas, tego nieustępliwego zwierzchnika-biurokratę. Niech wszystko między mną a tobą zacznie się, skończy i całe bogactwo romantyki niech się wyczerpie, dziś jeszcze, dziś przed zachodem słońca.
Aż do zobojętnienia, aż do zaofiarowanie sobie nawzajem przyjaźni, życzliwej pamięci –
Nim słońce zgaśnie, zapomnijmy barw naszych oczu. O zmierzchu niech straci swój zarys i rozmaże się w szarej godzinie gasnące wspomnienie tego dnia.


ponownie panna M.P.J. i jej szkicownik... życzę nam tylko takich właśnie dni... jeden po drugim... razem dadzą piękną układankę... każdu dzień jakby nowe zakochanie... od początku... od pierwszych wspólnych dni... uśmiechów... wspólnych myśli i planów...  wciąż zapominajmy barwy naszych oczu... codziennie poznajmy je na nowo... za każdym razem mocniej... codziennie dodając odrobinę dnia poprzedniego... codziennie pozostawiając coś na jutro... piękna układanka, prawda?

Kocham i tęsknię :*

przyjemne


kilka promieni mojego życia
dnia 2008-07-07 o godzinie 01:03:20
skomentuj (1)


* * * * * * * * * * * * * * *

 

Nie wystarczy otulić Cię spojrzeniem i zamknąć Twój obraz pod powieką. Nie wystarczy dotknąć Cię tysiąc razy i zapamiętać każdy fragment Twego ciała. Nie wystarczy ukryć w dłoniach Twego zapachu i zachować na skórze Twoje pocałunki. Nie wystarczy by pojąć, dlaczego Cię kocham. Ty wiesz jak Cię kocham. Nieprzytomnie Cię kocham, oszałamiająco. Zbyt namiętnie, może za mało rzeczowo. Niemożliwie nieopamiętale. Nieświadomie. Przerażająco okrutnie i zagadkowo. Zaprzeczalnie, zachłannie. Nieograniczalnie i delikatnie i zwyczajnie strasznie. Rozpaczliwie, ale upajajao i ubóstwiająo. Kocham Cię po prostu...





zanurzcie mnie w Niego

zanurzcie mnie w Niego
jakby różę w dzbanek
po oczy,
po czoło,
po snop włosa jasnego-
niech mnie opłynie wkoło,
niech się przeze mnie toczy
jak woda całująca
oceanu wielkiego.
niech zginie noc, poranek,
blask księżyca czy słońca,
lecz niech on we mnie wnika
jak skrzypcowa muzyka -
gdy mi do serca dotrze,
będę tym co najsłodsze,
- Nim.

maria pawlikowska - jasnorzewska